środa, 5 października 2011

Moja pierwsza praca

Z rękodziełem miałam kontakt w sumie od dziecka. Zawsze lubiłam tworzyć, kleić, rysować. Jednak gdy trochę podrosłam to właśnie rysunek skupił moją uwagę. Czasami robiłam kartkę dla bliskich mi osób, ale nie miałam pojęcia, że się taka twórczość jakoś "nazywa" :). Dopiero gdy zimą 2009 roku zbliżały się urodziny siostry mojego chłopaka, wpadłam na pomysł by podarować jej coś wykonanego ręcznie. Przeszukałam internet i wpadłam na wiele interesujących blogów poświęconych scrapbookingowy. I tak oto dowiedziałam się co to jest i strasznie się wkręciłam. Najpierw robiłam wszystko sporadycznie, dla bliskich na jakieś okazje, dopiero z czasem wszystko się zaczęło.. Ale wróćmy do początków. Jako prezent powstał album ze zdjęciami ze Zmierzchu (solenizantka bardzo lubi te klimaty). Patrząc z perspektywy czasu wiele bym zmieniła, ale teraz nic już na to nie poradzę :)

Kartki w większości były drukowane ze względu na braki czegokolwiek, więc jest nieco skromny i wykorzystałam to co miałam dostępne na już :).
 





2 komentarze:

  1. Kiedyś sama byłam fanką Zmierzchu :D
    Fajny pomysł na prezent i wykonanie, zwłaszcza że jeszcze dwa lata temu nie było tyle sklepów z dodatakami :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń